Jutro wyjeżdżamy na prawie dwutygodniowe wakacje, także będziemy poza zasięgiem ;)
Przeraża mnie ilość spakowanych rzeczy, które są absolutnie niezbędne do przeżycia. No nic, może jakoś się to wciśnie do samochodu…
Pozdrawiamy!
Jutro wyjeżdżamy na prawie dwutygodniowe wakacje, także będziemy poza zasięgiem ;)
Przeraża mnie ilość spakowanych rzeczy, które są absolutnie niezbędne do przeżycia. No nic, może jakoś się to wciśnie do samochodu…
Pozdrawiamy!
Lubie bardzo tą sztuczkę, jest niesamowicie przydatna, ale strasznie rozleniwia człowieka :D Ja za prawie każdym razem korzystam z tego, że Bella chętnie podaje wszystkie upuszczone rzeczy(dosłownie wszystkie: telefon, pieniądze, dowód osobisty, klucze). Zdecydowanie zauważam brak psa, jeśli coś spadnie :D Już nie raz, jak byłam gdzieś sama zdarzało mi się automatycznie rozglądać za psem zanim coś podniosłam ;). Bardzo podoba mi się również, jak pies biegnie z jednego pokoju do drugiego po konkretną rzecz, np. telefon i ją przynosi. Z tym na razie u Nas nieco gorzej, bo jeszcze nigdy się za to porządnie nie zabrałam. Na pewno suka wie co to buty, je znajdzie zawsze i wszędzie po czym przyniesie na komendę. Od niedawna zna też znaczenie słowa “telefon”, może jeszcze nie w takim stopniu jak z butami, ale będziemy ćwiczyć.







Suka jakoś w zeszły czwartek skończyła cieczkować, wracamy więc do upragnionych (już chyba przez nas obie) długich spacerów. Poczekam jeszcze kilka dni, dam jej jeszcze trochę wywietrzeć i mam nadzieję, że uda mi się kogoś wyciągnąć na jakiś wspólny spacer w chłodniejszy dzień(Wrocław jest przecież taki duży, musi się znaleźć ktoś chętny dysponujący odrobiną czasu, prawda?). W czasie chłodniejszych ostatnich dni zrobiłam sobie z suką mały, głównie vaultowy trening frisbee, no i mamy jakąś tam już złożoną vaultową sekwencje, do chest vault zaczęłam jej rzucać dysk, no i jest szansa, że te nieszczęsne leg vault w końcu pozostaną vaultami(niezależnie od tego czy jest dysk, czy go trzymam czy rzucam). Po całkiem fajnym frisbowaniu przyszedł czas na jakieś zawieszenie myślenia w obi. No cóż, żeby był progres musi być i regres. W sztuczkach natomiast niezaprzeczalnie i nieodwołanie jest mistrzem! A ja zupełnie jak w zeszłym roku na ostatnią chwile szukam czegoś na wakacje, o ile mi się uda to coś znaleźć to przez część sierpnia będziemy się wakacjować na całego :)










Jak w tytule, doba ma za stanowczo za mało godzin ;) Zna ktoś może jakiś sposób wydłużenia jednej doby, jednocześnie nie skracając kolejnej?
Mam sporo zaległych zdjęc do wstawienia tutaj (jeszcze jakieś z kwietnia się uchowały). Kilka pewnie w koncu wrzucę.
Jak w sumie co lato(czyt. jak zaczynają się temperatury powyżej 23 stopni) bardzo mało frisbujemy i agilitujemy. Tylko w jakieś znacznie chłodniejsze/pochmurne dni. Suce po 3 rollerach i jakiś 2 porządnych vaultach znikają chęci do biegania za jakimś tam byle deklem. A przy choć minimalnie wygaszonym psie raczej nie pracuje. Za to ja wzięłam się za moje rzuty i śmiem twierdzić, że rzucam nieco lepiej. Ale mamy też jakieś tam małe frisbowe sukcesy, m.in. pierwsze reverse chest vault z frisbee :) Znacznie więcej się teraz OBIjamy, jak na razie poprawiłam zmiany pozycji, później chcę się zabrać za porządne wysyłanie i porządny aport. No ogólnie rzecz biorąc wszystko wyrównać i przyspieszyć. Po dość długiej przerwie wracamy tez do tropienia(jakoś w trakcie tej przerwy poukładałam sobie w głowie wszystko małymi kroczkami) no i poszło całkiem fajnie. No i nieodłączną rzeczą są sztuczki, jest kilka nowych, kilka udoskonalonych i jeszcze sporo pomysłów na nowe :) Spacery i miejsca spacerowe nam się tez znacznie uszczupliły z racji Bellowej cieczki.








stanie na stopach w innej wersji ;) Autorką sztuczki jest Bella

Pozdrawiamy, TB
Zdjęć ze spaceru ciąg dalszy. Dopiero dziś, bo wcześniej miałam małe problemy z netem ;) Jeszcze jakaś mała część zostanie na kolejną notkę.
Po wylewnym przywitaniu się sióstr, które niestety nie zostało uwiecznione, Teyla poszła popływać:)
Potem było troszkę sztuczkowania i pozowania :)
Następnie było frisbee:
i jakieś tam sztuczki:
Fajne te suki są :)
Zapowiedź większej fotorelacji :)
Za super spacer i zdjęcia dziękujemy Ani :)